Tak męczyłem wisielca, że w końcu z nad ziemi wykręcił pokazowy komin. Proszę podziwiać jak się kręci kominy (link poniżej). Wyjazd owocny i wszyscy zadowoleni. Piotr jak zwykle lądował na wstecznym, Sławek znowu przeleciał pasażera z przymusowym lądowaniem w Vipavie i wspomniany już wisielec Krzysiek oderwał się od górki… i wrócił (co następnym razem się już zmieni).

Tutaj pokazowy komin [klik], tak się wygrzebuje z podejścia do lądowania.